Klubowe Mistrzostwa Europy w Houthalen – Belgia 04-06 Listopada 2016

Gołębie, które będą brały udział w Mistrzostwach. Są to 3 samczyki z 2016 r.

 

20161029_134744_hdr 20161029_134357_hdr20161029_134609_hdr

 

Moje spostrzeżenia dotyczące mewki orientalnej na wystawach ogólnopolskich.

Od kilkunastu lat na wystawach szczególną uwagę kieruję na mewkę orientalną. Z mojej obserwacji wynika, że wystawiane gołębie są marnej jakości. Jednocześnie każdego roku jestem obecny na wystawach europejskich (EMC) a spotykają się tu najlepsi hodowcy tych gołębi w Europie. Jeszcze nie zdarzyło się, abym widział na tych wystawach (a wystawiają tam hodowcy z wielu państw np. Bulgarii, Rumunii, Węgier oraz krajów zachodniej Europy) tak złej jakości gołębie, jak te hodowane i wystawiane na wystawach w Polsce. Przede wszystkim, gołębiom tym brakuje witalności, upierzenie matowe, „rozbite głowy, zarastające oczy” – wtajemniczeni wiedzą o co chodzi, brudne nosy, wycieki z oczu, katary, ornitoza są obecne na porządku dziennym i jednocześnie to wszystko jest dziedziczone. Większość tych gołębi nie powinna znajdować się w klatkach wystawowych, być oceniana ponieważ nie spełniają podstawowych norm. Powiem krótko – jakie gołębie, taki poziom sędziowania, a jest to przecież tak piękna rasa gołębi, którą zachwyca się cały świat. Nie jest to tylko moja opinia, ale również oglądam te gołębie z innymi hodowcami, również z sędziami, którzy potwierdzają to wszystko o czym napisałem, także w rozmowach telefonicznych.
Obecnie w klubie EMC jest trzech hodowców z naszego kraju, a będą następni i to jest budujące, bo jak będzie nas więcej, to będzie szansa na zmianę jakości poziomu hodowlanego, a co za tym idzie poziomu wystawianych gołębi.
Chciałbym uczulić hodowców, których interesuje ta piękna rasa, a znam ich wielu, by nie nabywali takich gołębi o których piszę bo jest to wyrzucanie waszych pieniędzy, a praca hodowlana nie przyniesie żadnych efektów. Jestem przekonany, że za te same pieniądze, kupicie gołębie, które będą wam się podobały i dadzą dużo radości w hodowli i do tego powinniśmy wszyscy dążyć. Jestem też pewien, że świadomość hodowców rośnie, mamy internet, katalogi, publikacje gdzie można to wszystko zobaczyć i ocenić.